Kiedy rodzice obserwują u swojego dziecka nietypowe zachowania nadmierną wrażliwość na dźwięki, niechęć do dotyku, ciągłe poszukiwanie ruchu, czy też trudności w skupieniu uwagi często zastanawiają się, co może być ich przyczyną. Te sygnały, które potocznie nazywamy objawami "dziecka sensorycznego", mogą wskazywać na zaburzenia przetwarzania sensorycznego, czyli trudności w integracji sensorycznej. Zrozumienie tych objawów jest kluczowe, ponieważ pozwala na wczesne rozpoznanie problemu i podjęcie odpowiednich kroków, które znacząco wspierają rozwój i codzienne funkcjonowanie dziecka.
Objawy dziecka sensorycznego jak rozpoznać zaburzenia przetwarzania sensorycznego?
- Zaburzenia przetwarzania sensorycznego (SPD/SI) to trudności w odbieraniu, organizowaniu i reagowaniu na bodźce z otoczenia i własnego ciała.
- Mogą dotyczyć nawet 5-15% dzieci w wieku szkolnym, wpływając na ich codzienne funkcjonowanie.
- Objawy dzielą się na trzy główne kategorie: nadreaktywność (zbyt silna reakcja na bodźce), podreaktywność (brak reakcji na bodźce) i poszukiwanie sensoryczne (dążenie do intensywnych doznań).
- Symptomy mogą dotyczyć różnych zmysłów: dotyku, słuchu, wzroku, smaku, węchu oraz zmysłu równowagi i propriocepcji.
- Wczesna obserwacja i diagnoza są kluczowe, a terapia integracji sensorycznej (SI), często w formie zabawy, wykazuje wysoką skuteczność.
- Problemy sensoryczne mogą mieć istotny wpływ na naukę, koncentrację i zachowanie dziecka w szkole.
Czym jest integracja sensoryczna i dlaczego jest fundamentem rozwoju?
Integracja sensoryczna to nic innego jak zdolność naszego mózgu do odbierania, interpretowania i organizowania informacji pochodzących ze wszystkich zmysłów nie tylko tych pięciu, które znamy, ale również zmysłu równowagi (układ przedsionkowy) i czucia głębokiego (propriocepcja). Dzięki niej możemy efektywnie funkcjonować w świecie: uczyć się, bawić, nawiązywać relacje i wykonywać codzienne czynności. Kiedy integracja sensoryczna działa prawidłowo, mózg sprawnie przetwarza bodźce, pozwalając nam na adekwatne reakcje. To prawdziwy fundament prawidłowego rozwoju dziecka, wpływający na jego zdolności motoryczne, poznawcze i społeczne.
Gdy mózg "źle odczytuje świat": proste wyjaśnienie zaburzeń przetwarzania sensorycznego (SPD)
Wyobraźmy sobie, że nasz mózg jest jak centrala telefoniczna, która odbiera sygnały z różnych części ciała i otoczenia, a następnie je przetwarza i przekierowuje. U dzieci z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego (SPD), często nazywanymi zaburzeniami integracji sensorycznej (SI), ta centrala działa nieco inaczej. Mózg "źle odczytuje świat" informacje sensoryczne są odbierane zbyt intensywnie, zbyt słabo lub w sposób zdezorganizowany. To sprawia, że dziecko ma trudności z adekwatnym reagowaniem na bodźce. Może to objawiać się nadmierną wrażliwością na pewne bodźce, brakiem reakcji na inne, a nawet ciągłym poszukiwaniem intensywnych doznań. W efekcie, codzienne czynności, które dla innych są proste, dla dziecka sensorycznego stają się prawdziwym wyzwaniem.
Czy "dziecko sensoryczne" to powód do niepokoju? Różnica między cechą a zaburzeniem
Wielu rodziców, obserwując u swoich dzieci pewne nietypowe zachowania, zastanawia się, czy to już zaburzenie, czy może po prostu cecha charakteru lub faza rozwoju. To bardzo ważne rozróżnienie. Dziecko może być bardziej wrażliwe na głośne dźwięki, lubić intensywny ruch czy preferować określone faktury ubrań, i to wcale nie musi oznaczać zaburzeń integracji sensorycznej. Kluczowe jest to, czy te zachowania znacząco wpływają na codzienne funkcjonowanie dziecka jego zdolność do nauki, zabawy, nawiązywania relacji czy wykonywania podstawowych czynności. Jeśli trudności sensoryczne są na tyle intensywne, że utrudniają dziecku adaptację do otoczenia, powodują frustrację, lęk lub izolację, wtedy możemy mówić o zaburzeniu, które wymaga wsparcia i profesjonalnej diagnozy.

Nadwrażliwość sensoryczna: gdy bodźce atakują ze wszystkich stron
Dzieci z nadwrażliwością sensoryczną, czyli nadreaktywnością, doświadczają świata w sposób, który dla nas może być trudny do wyobrażenia. Dla nich zwykłe bodźce stają się prawdziwym atakiem są odbierane zbyt intensywnie, zbyt głośno, zbyt jasno lub zbyt boleśnie. To, co dla innych jest neutralne, dla nich jest przytłaczające i może wywoływać silny lęk, frustrację lub agresję. Ich układ nerwowy jest jak antena ustawiona na maksymalną czułość, wychwytująca każdy, nawet najdrobniejszy sygnał, co prowadzi do szybkiego przeciążenia.
Wrażliwość na dotyk: Dlaczego metki drażnią, a brudne ręce to katastrofa?
- Nie lubi metek przy ubraniach, szwów, drapiących materiałów.
- Unika brudzenia rąk, np. podczas jedzenia, malowania palcami, zabawy w piaskownicy.
- Gwałtownie reaguje na niespodziewany dotyk, np. lekkie muśnięcie.
- Może unikać przytulania lub preferować bardzo mocny, głęboki ucisk.
- Nie lubi mycia włosów, obcinania paznokci, czesania.
Dla dziecka z nadwrażliwością dotykową świat jest pełen potencjalnych zagrożeń. Lekkie muśnięcie może być bolesne, a metka w ubraniu nie do zniesienia. To sprawia, że codzienne czynności, takie jak ubieranie się, jedzenie czy zabawy plastyczne, stają się źródłem ogromnego stresu i mogą prowadzić do wybuchów złości lub całkowitego wycofania. Z mojej perspektywy, zrozumienie tej perspektywy jest kluczowe, aby nie interpretować tych zachowań jako "niegrzeczności" czy "uporu".
Wrażliwość na słuch: Kiedy odkurzacz, blender i szkolny gwar stają się nie do zniesienia
- Zatyka uszy w odpowiedzi na głośne lub nagłe dźwięki (np. odkurzacz, blender, suszarka, syreny).
- Nie lubi miejsc, gdzie panuje gwar (np. centra handlowe, imprezy, stołówka szkolna).
- Może być rozpraszane przez dźwięki, które inni ignorują (np. tykanie zegara, szum lodówki).
- Reaguje lękiem lub płaczem na niespodziewane dźwięki.
Dzieci z nadwrażliwością słuchową słyszą świat głośniej niż inni. Zwykłe odgłosy domowe, takie jak włączony odkurzacz czy blender, mogą być dla nich niczym ból fizyczny. Szkolny gwar, dzwonek na przerwę czy rozmowy w tle stają się źródłem ogromnego dyskomfortu, utrudniając koncentrację i uczestnictwo w zajęciach. To często prowadzi do wycofania się z głośnych aktywności lub agresywnych reakcji obronnych.
Wrażliwość na wzrok: Jak ostre światło i wizualny chaos wpływają na dziecko?
- Mruży oczy przy świetle, które dla innych jest normalne (np. światło słoneczne, jarzeniówki).
- Unika jasnych, mocno oświetlonych miejsc.
- Łatwo się rozprasza w "pstrokatej" przestrzeni, pełnej bodźców wizualnych.
- Może unikać kontaktu wzrokowego.
- Preferuje półmrok lub miejsca o stonowanym oświetleniu.
Dla dziecka z nadwrażliwością wzrokową świat może być zbyt jasny i zbyt chaotyczny. Ostre światło słoneczne lub jarzeniowe oświetlenie w szkole czy sklepie może powodować dyskomfort, a nawet ból głowy. Wizualny bałagan, mnogość kolorów i kształtów w otoczeniu stają się przytłaczające, utrudniając skupienie uwagi na konkretnym zadaniu. Takie dzieci często szukają spokojnych, stonowanych wizualnie miejsc, aby móc się wyciszyć.
Niejadek czy dziecko z nadwrażliwością smakową i węchową?
- Jest "niejadkiem", ma bardzo ograniczoną dietę, preferuje tylko kilka znanych potraw.
- Unika potraw o określonej konsystencji (np. grudkowate, papkowate).
- Silnie reaguje na zapachy, które dla innych są neutralne (np. zapach perfum, jedzenia, środków czystości).
- Może mieć odruch wymiotny na widok lub zapach niektórych potraw.
- Niechętnie próbuje nowych smaków i zapachów.
Kiedy dziecko jest "niejadkiem", często myślimy o jego wybredności. Jednak w przypadku nadwrażliwości smakowej i węchowej, problem jest znacznie głębszy. Dziecko może odczuwać smaki i zapachy w sposób tak intensywny, że stają się one awersyjne. Ograniczona dieta nie jest więc kaprysem, lecz mechanizmem obronnym. Jako terapeuta, zawsze zwracam uwagę na to, że zmuszanie do jedzenia w takich sytuacjach może pogłębiać traumę i awersję do jedzenia.
Strach przed placem zabaw: Objawy zaburzeń w obrębie zmysłu równowagi
- Ma lęk wysokości, nawet niewielkiej.
- Często doświadcza choroby lokomocyjnej.
- Unika huśtawek, karuzel, zjeżdżalni, bujania.
- Jest ostrożne w ruchach, boi się upadku, nawet na płaskiej powierzchni.
- Może mieć trudności z utrzymaniem równowagi, często potyka się.
Zmysł równowagi (układ przedsionkowy) jest kluczowy dla naszego poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni. Dzieci z nadwrażliwością przedsionkową często odczuwają niepokój i lęk w sytuacjach, które wymagają zmian pozycji ciała, dynamicznego ruchu czy oderwania stóp od podłoża. Plac zabaw, który dla większości dzieci jest źródłem radości, dla nich staje się miejscem pełnym zagrożeń i wyzwań, których starają się unikać.

Podwrażliwość sensoryczna: gdy świat wydaje się "wyciszony"
W przeciwieństwie do nadwrażliwości, podwrażliwość sensoryczna (podreaktywność) sprawia, że świat dla dziecka wydaje się być "wyciszony". Dziecko potrzebuje znacznie silniejszych, bardziej intensywnych bodźców, aby w ogóle je zauważyć i na nie zareagować. Jego układ nerwowy jest jak antena o bardzo niskiej czułości wiele sygnałów po prostu do niego nie dociera lub jest ignorowanych. To może prowadzić do pozornej obojętności, braku reakcji na ból czy trudności w pobudzeniu się do działania.
Dlaczego ciągle wpada na meble? Niska świadomość własnego ciała
- Wydaje się niezdarne, często wpada na meble i ludzi.
- Ma trudności z oceną odległości i siły nacisku.
- Może mieć problemy z koordynacją ruchową, np. podczas biegania, skakania.
- Nieświadomie może uderzać się o przedmioty, nie odczuwając bólu.
- Często szuka mocnego ucisku, np. siadając blisko innych osób, opierając się o ściany.
Niska świadomość własnego ciała, czyli trudności w przetwarzaniu informacji proprioceptywnych, sprawia, że dziecko ma problem z określeniem, gdzie dokładnie znajdują się jego części ciała w przestrzeni. To prowadzi do niezdarności, częstych potknięć i wpadania na przeszkody. Dziecko nie czuje swoich granic, co może być frustrujące zarówno dla niego, jak i dla otoczenia, które często interpretuje to jako brak uwagi lub nieposłuszeństwo.
Wysoki próg bólu: Kiedy brak reakcji na uraz powinien zaniepokoić?
- Ma wysoki próg bólu, nie reaguje na drobne urazy (np. skaleczenia, stłuczenia).
- Może nie zauważyć, że ma brudną twarz lub ręce, a nawet mokrą pieluchę.
- Nie odczuwa dyskomfortu związanego z niewygodną pozycją.
- Może nie reagować na zmiany temperatury.
Kiedy dziecko nie reaguje na ból, który dla innych byłby znaczący, to sygnał, który powinien nas zaniepokoić. Wysoki próg bólu w podreaktywności sensorycznej oznacza, że organizm dziecka potrzebuje znacznie silniejszych bodźców, aby w ogóle je zarejestrować. To może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, ponieważ dziecko nie otrzymuje sygnałów ostrzegawczych o potencjalnym zagrożeniu dla swojego ciała.
Dziecko "z głową w chmurach": Trudności z pobudzeniem i utrzymaniem uwagi
- Wydaje się pasywne, ospałe, ma trudności z pobudzeniem się do działania.
- Często "zawiesza się", patrzy w przestrzeń, ignoruje polecenia.
- Ma trudności z utrzymaniem uwagi, szybko się nudzi, ale nie szuka aktywnie nowych bodźców.
- Może potrzebować więcej czasu na przetworzenie informacji i odpowiedź.
- Bywa określane jako "leniwe" lub "nieobecne".
Dziecko z podreaktywnością sensoryczną często sprawia wrażenie "z głową w chmurach". Trudności z pobudzeniem i utrzymaniem uwagi wynikają z tego, że jego mózg nie otrzymuje wystarczającej stymulacji. Potrzebuje silniejszych bodźców, aby się "obudzić" i skoncentrować. To może prowadzić do tego, że dziecko jest pasywne, ospałe i ma trudności z inicjowaniem aktywności, co bywa mylnie interpretowane jako brak zaangażowania.
Czy to lenistwo? Jak podreaktywność wpływa na motywację do działania?
Wielokrotnie spotykałam się z sytuacjami, gdzie podreaktywność sensoryczna była mylona z lenistwem lub brakiem motywacji. Rodzice i nauczyciele widzą dziecko, które wydaje się obojętne, niechętne do działania, wolno reagujące. Ważne jest, aby zrozumieć, że to nie jest kwestia celowego unikania aktywności czy braku chęci. Dziecko z podreaktywnością po prostu nie otrzymuje wystarczającej "dawki" bodźców, aby jego układ nerwowy był odpowiednio pobudzony do działania. Potrzebuje więcej stymulacji, aby poczuć się "żywym" i zaangażowanym, a jej brak skutkuje apatią i trudnościami w motywacji.

Poszukiwacz sensoryczny: nieustanna pogoń za intensywnymi doznaniami
Dzieci będące "poszukiwaczami sensorycznymi" to te, które nieustannie dążą do intensywnych doznań. Ich mózg potrzebuje bardzo dużo bodźców, aby czuć się "nakarmionym" i odpowiednio pobudzonym. To sprawia, że są w ciągłym ruchu, dotykają wszystkiego, wydają głośne dźwięki i często podejmują ryzykowne zachowania. Ich zachowanie, choć bywa męczące dla otoczenia, jest próbą samoregulacji i dostarczenia sobie niezbędnej stymulacji, której brakuje ich układowi nerwowemu.
"Żywe srebro": Czy Twoje dziecko naprawdę nie potrafi usiedzieć w miejscu?
- Jest w ciągłym ruchu: kręci się, skacze, huśta, biega.
- Nie potrafi usiedzieć w miejscu podczas posiłków, zajęć, oglądania bajek.
- Uwielbia intensywne zabawy ruchowe, takie jak wspinanie się, zjeżdżanie, obracanie.
- Może być nazywane "żywym srebrem" lub "energizerem".
- Często podejmuje ryzykowne zachowania ruchowe, np. skacze z wysokości, wspina się na meble.
Kiedy mówimy o dziecku, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, często mamy przed oczami poszukiwacza sensorycznego. Jego nieustanna potrzeba ruchu wynika z niedostatecznej stymulacji układu przedsionkowego (równowagi) i proprioceptywnego (czucia głębokiego). Dziecko nie jest "niegrzeczne", ono po prostu aktywnie szuka bodźców, które pomogą mu się zorganizować i poczuć swoje ciało w przestrzeni. To, co dla nas jest chaosem, dla niego jest próbą samoregulacji.
Potrzeba mocnego uścisku, siłowania i podskoków: skąd się to bierze?
- Uwielbia intensywne zabawy fizyczne, siłowanie się, mocne przytulanie.
- Często uderza się o przedmioty, "testuje" swoje ciało.
- Lubi nosić ciasne ubrania, być owijane kocem.
- Silnie ściska zabawki, gryzie przedmioty (np. kołnierzyk, ołówek).
- Może mieć tendencję do mocnego uścisku dłoni podczas witania.
Potrzeba mocnego uścisku, siłowania czy podskoków to często objaw poszukiwania bodźców proprioceptywnych, czyli informacji o pozycji i ruchu naszych stawów i mięśni. Dziecko potrzebuje głębokiego nacisku, aby poczuć swoje ciało i jego granice. To dla niego sposób na uspokojenie się, zorganizowanie i lepsze funkcjonowanie. Z mojej praktyki wiem, że takie dzieci często czerpią ukojenie z "ciężkich" koców czy mocnego przytulania.
Gdy wszystko ląduje w buzi: Rola jamy ustnej w poszukiwaniu wrażeń
- Dotyka wszystkiego, wkłada przedmioty do ust, gryzie zabawki, ubrania, ołówki.
- Lubi intensywne smaki i tekstury jedzenia (np. bardzo ostre, chrupiące).
- Często żuje gumę, ssie palec lub inne przedmioty.
- Może nadmiernie się ślinić.
- Używa jamy ustnej do eksploracji otoczenia.
Jama ustna jest jednym z najbardziej wrażliwych obszarów ciała i odgrywa kluczową rolę w poszukiwaniu wrażeń sensorycznych. Dzieci, które wszystko wkładają do buzi, gryzą przedmioty, szukają w ten sposób dodatkowej stymulacji, która pomaga im się zorganizować. To nie jest objaw braku higieny, lecz głęboka potrzeba sensoryczna, którą warto zrozumieć i odpowiednio zaadresować, oferując bezpieczne alternatywy do gryzienia i żucia.
Dlaczego tak hałasuje? Dźwięki jako forma autostymulacji
- Wydaje głośne dźwięki, śpiewa, krzyczy, buczy.
- Lubi hałas, głośną muzykę.
- Może uderzać przedmiotami o siebie, aby wywołać dźwięk.
- Nie przeszkadza mu hałas w otoczeniu, a wręcz go poszukuje.
- Często mówi bardzo głośno.
Dla poszukiwacza sensorycznego dźwięki mogą być formą autostymulacji. Dziecko, które hałasuje, wydaje głośne dźwięki lub lubi bardzo głośną muzykę, często w ten sposób dostarcza swojemu układowi słuchowemu bodźców, których mu brakuje. To jest jego sposób na "obudzenie" się i poczucie obecności w świecie. Zamiast karcić, warto spróbować zrozumieć tę potrzebę i pokierować ją w bardziej akceptowalne społecznie formy.
Objawy a wiek dziecka: na co zwrócić uwagę?
Objawy zaburzeń sensorycznych nie zawsze wyglądają tak samo. Mogą manifestować się w różny sposób w zależności od wieku dziecka i etapu jego rozwoju. To, co u niemowlaka będzie sygnałem alarmowym, u przedszkolaka może przybrać inną formę, a u dziecka w wieku szkolnym wpłynąć na zupełnie inne aspekty funkcjonowania. Dlatego tak ważna jest świadomość, na co zwracać uwagę w poszczególnych okresach życia dziecka.
Sygnały alarmowe u niemowląt: Problemy ze snem, jedzeniem i uspokajaniem
- Trudności z karmieniem (ssaniem, połykaniem, niechęć do różnorodnych konsystencji).
- Nadmierna płaczliwość, trudności z uspokajaniem się, kolki bez wyraźnej przyczyny.
- Problemy ze snem (krótki, płytki sen, trudności z zasypianiem).
- Unikanie dotyku, niechęć do przytulania, noszenia.
- Przeciwnie ciągła potrzeba ruchu, bujania, noszenia.
- Sztywność lub wiotkość ciała.
- Brak zainteresowania zabawkami lub nadmierne reagowanie na bodźce z otoczenia.
Obserwacje w przedszkolu: Trudności w relacjach z rówieśnikami i w zabawach grupowych
- Unikanie zabaw grupowych, preferowanie samotnej zabawy.
- Trudności w nawiązywaniu relacji z rówieśnikami, konflikty.
- Nadmierne reakcje na bodźce podczas zabawy (np. płacz na głośne dźwięki, unikanie piaskownicy).
- Problemy z motoryką dużą (np. trudności z bieganiem, skakaniem, wspinaniem się).
- Trudności z samodzielnym ubieraniem się, jedzeniem, korzystaniem z toalety.
- Częste wybuchy złości, frustracja, trudności w radzeniu sobie ze zmianami.
Wyzwania szkolne: Jak problemy sensoryczne wpływają na naukę pisania, czytania i koncentrację?
- Trudności z koncentracją uwagi, łatwe rozpraszanie się na lekcjach.
- Problemy z pisaniem: nieprawidłowy chwyt narzędzia pisarskiego, męczliwość ręki, nieczytelne pismo, trudności z utrzymaniem się w liniaturze.
- Trudności z czytaniem: gubienie linijek, pomijanie słów, niechęć do czytania.
- Problemy z siedzeniem w ławce, wiercenie się, potrzeba ciągłego ruchu.
- Nadmierne reagowanie na hałas w klasie (np. szum, rozmowy, odgłosy z korytarza).
- Trudności z organizacją przestrzeni i materiałów szkolnych.
- Problemy z koordynacją ruchową podczas zajęć wychowania fizycznego.
- Trudności w rozumieniu poleceń, zwłaszcza złożonych.
Co robić dalej? Praktyczny przewodnik dla rodzica
Zauważenie u dziecka objawów, które mogą wskazywać na zaburzenia przetwarzania sensorycznego, bywa dla rodziców źródłem niepokoju. To naturalne. Jednak najważniejsze jest, aby nie panikować, lecz podjąć świadome i konstruktywne kroki. Pamiętajmy, że wczesna interwencja ma ogromne znaczenie dla poprawy funkcjonowania dziecka. Poniżej przedstawiam praktyczny przewodnik, który pomoże Wam w tej drodze.
Krok 1: Obserwacja i notatki jak przygotować się do wizyty u specjalisty?
Pierwszym i bardzo ważnym krokiem jest systematyczna obserwacja dziecka i sporządzanie notatek. To cenne informacje dla specjalisty, który będzie stawiał diagnozę. Z mojej perspektywy, szczegółowe zapiski są nieocenione.
- Kiedy i w jakich sytuacjach objawy się pojawiają? Zapisz konkretne momenty (np. podczas posiłków, w sklepie, na placu zabaw, w szkole).
- Jak dziecko na nie reaguje? Czy jest to płacz, złość, wycofanie, agresja, czy może poszukiwanie intensywnych bodźców?
- Jak długo trwają te reakcje? Czy są krótkie i intensywne, czy utrzymują się przez dłuższy czas?
- Co pomaga, a co pogarsza sytuację? Czy są jakieś strategie, które stosujecie i które przynoszą ulgę dziecku?
- Jakie zmysły wydają się być najbardziej dotknięte? (np. dotyk, słuch, ruch).
Krok 2: Gdzie szukać pomocy? Rola pediatry, psychologa i terapeuty integracji sensorycznej
Gdy masz już wstępne obserwacje, czas poszukać profesjonalnej pomocy. Ważne jest, aby wiedzieć, do kogo się zwrócić. Proces diagnozy i terapii często wymaga współpracy kilku specjalistów. Nie bójcie się prosić o wsparcie, to oznaka troski i miłości do dziecka.
- Pediatra: To zazwyczaj pierwszy punkt kontaktu. Pediatra może wykluczyć inne medyczne przyczyny obserwowanych zachowań i skierować Was do odpowiedniego specjalisty.
- Psycholog dziecięcy: Może pomóc ocenić rozwój emocjonalny i społeczny dziecka, a także wykluczyć inne zaburzenia rozwojowe.
- Certyfikowany terapeuta integracji sensorycznej (SI): To kluczowy specjalista w przypadku podejrzenia zaburzeń SI. Tylko certyfikowany terapeuta SI może przeprowadzić pełną diagnozę i zaplanować terapię. Szukajcie terapeutów posiadających certyfikat Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej (PSTIS).
Krok 3: Jak wygląda diagnoza SI i czego można się po niej spodziewać?
Diagnoza zaburzeń integracji sensorycznej to proces, który wymaga czasu i jest przeprowadzany przez certyfikowanego terapeutę SI. To nie jest jednorazowa wizyta, lecz zazwyczaj kilka spotkań. Warto wiedzieć, czego się spodziewać:
- Wywiad z rodzicami: Terapeuta zbierze szczegółowe informacje o rozwoju dziecka, jego zachowaniach, trudnościach i mocnych stronach. To moment, w którym przydadzą się Wasze notatki.
- Obserwacja swobodnej zabawy: Dziecko będzie obserwowane podczas spontanicznej zabawy w specjalnie przygotowanej sali terapeutycznej, wyposażonej w różnorodne sprzęty (huśtawki, platformy, baseny z piłkami).
- Testy standaryzowane: Terapeuta przeprowadzi specjalistyczne testy, które ocenią funkcjonowanie poszczególnych systemów sensorycznych, równowagi, koordynacji i napięcia mięśniowego.
- Omówienie wyników i plan terapii: Po zebraniu wszystkich danych, terapeuta przedstawi diagnozę, wyjaśni, jakie obszary wymagają wsparcia i zaproponuje indywidualny plan terapii.
Przeczytaj również: Czy Twoje dziecko ma SI? Charakterystyczne zachowania i objawy
Terapia SI w praktyce: Na czym polega i dlaczego często jest formą zabawy?
Terapia integracji sensorycznej (SI) to celowo zaplanowane i ukierunkowane działania, które mają na celu poprawę organizacji bodźców sensorycznych w mózgu dziecka. Jej celem jest nauczenie mózgu, jak prawidłowo interpretować i reagować na informacje zmysłowe. To nie jest "zwykła" zabawa, choć często tak wygląda, ale precyzyjnie dobrany zestaw ćwiczeń i aktywności.
W praktyce terapia SI często nazywana jest "dietą sensoryczną", ponieważ polega na dostarczaniu dziecku odpowiednich bodźców w kontrolowany sposób. Odbywa się zazwyczaj w specjalistycznie wyposażonej sali terapeutycznej, gdzie dziecko ma dostęp do różnorodnych sprzętów, takich jak huśtawki, podwieszane platformy, baseny z piłkami, drabinki, zjeżdżalnie. Terapeuta prowadzi dziecko przez aktywności, które są dla niego wyzwaniem, ale jednocześnie dostarczają mu odpowiedniej stymulacji sensorycznej. To właśnie dlatego, że terapia odbywa się w formie zabawy, dzieci chętnie w niej uczestniczą, a ich motywacja do pracy jest wysoka.
- Indywidualne podejście: Każda terapia jest dopasowana do indywidualnych potrzeb i profilu sensorycznego dziecka.
- Zabawa jako narzędzie: Dziecko aktywnie uczestniczy w zajęciach, często nieświadome, że jest to terapia. Zabawa jest naturalnym sposobem uczenia się i rozwoju.
- Wyposażenie sali: Specjalistyczne sprzęty stymulują układ przedsionkowy, proprioceptywny i dotykowy.
- Współpraca z rodzicami: Terapeuta często daje wskazówki, jak wspierać dziecko w domu, np. poprzez proste aktywności sensoryczne.
- Wysoka skuteczność: Wcześnie rozpoczęta terapia SI wykazuje wysoką skuteczność w poprawie funkcjonowania dziecka, redukując trudności w nauce, zachowaniu i codziennym życiu.